Władca pierścienia do przeczytania

Na rynku wciąż pojawiają się zupełnie nowe publikacje, które są w stanie zadowolić współczesnych czytelników. Zarówno tych należących do młodszego pokolenia, jak również tych starszych. Są też takie książki, które pomimo swoich lat, nadal cieszą się wielkim zainteresowaniem. Czytelnicy powracają do ich czytania z wielkim zaangażowaniem – pomimo tego, że mieli już wcześniej przyjemność przeczytać daną pozycję kilka razy. Nieśmiertelne pozycje, które mają w sobie ogromną moc. Do takich właśnie książek zalicza się “Władca Pierścienia Dwie Wieże”. Autorem tej publikacji jest J.R.R. Tolkien.

Dalsza podróż drużyny

Jest to drugi tom większej sagi, która opisuje dalszą podróż członków drużyny pierścienia, jak zawiązała się w tomie pierwszym. Co na temat tej książki mówi sam twórca? “Dwie wieże to możliwie najwłaściwszy tytuł, który określa treść różniących się od siebie ksiąg trzeciej i czwartej; można pozostawić go nie do końca jasnym.” Teraz każdy czytelnik jest już świadom tego, dlaczego taki tytuł a nie inny. Tym bardziej nie można zapomnieć o tym, że jest jeszcze trzecia część, która jest kontynuacją tej historii. Trzeba się dowiedzieć w końcu, czy to zło zwyciężyło, czy udało się ocalić świat.

Przygody bohaterów Władcy Pierścienia

Co też dzieje się w tomie drugim? Dużo. Dlatego też książka ma taką dużą objętość (chociaż tym nie trzeba się w ogóle przejmować). Otóż dochodzi do rozpadu drużyny pierścienia. Frodo i Sam odłączają się swoich przyjaciół, samodzielnie podążając do niebezpiecznych wzgórz Mordoru, gdzie ma znaleźć się pierścień. Aragorn ich poszukuje, ale za to znajduje śmiertelnie rannego Boromira. To on wyznaje mu co się stało, ze wszystkim hobbitami. Nie tylko brakuje bowiem Frogo i Sama. Merry i Pippin dostali się bowiem w ręce Urukhai. Aragorn, Legolas i krasnolud Gimli pozostają w trójkę. Po oddaniu hołdu Boromirowi, wyruszają w dalszą podróż. Każdy z bohaterów ma napisane swoje losy, które dla czytelników, jacy nie znają tej historii, mogą okazać się nie lada zaskoczeniem.